Dębiccy artyści amatorzy uczcili Święto Konstytucji 3 Maja premierą opery Wolfganga Amadeusza Mozarta „Wesele Figara”. Prawie 4 godziny pięknej muzyki, zaskakujących zwrotów akcji, sporo humoru i znakomitej zabawy. Tak wyglądał wieczór wieńczący Święto Konstytucji 3 Maja w Domu Kultury „Mors” Miejskiego Ośrodka Kultury.

Zanim zabrzmiały dźwięki nieśmiertelnej muzyki starosta powiatu dębickiego Andrzej Reguła wręczył podziękowania od wicepremiera i ministra gospodarki Janusza Piechocińskiego dla firm szczególnie zasłużonych w okresie 25-lecia polskiej transformacji ustrojowej. Wyróżniono następujące przedsiębiorstwa: „Taurus” z Pilzna, „Olimp Labs” z Nagawczyny, „Śnieżka” z Brzeźnicy, „Erg” z Pustkowa oraz „Ventor” z Dębicy.
„Wesele Figara” powstało w oparciu o sztukę Pierrea Augusta de Beaumarchaisa. Libretto napisał Lorenzo da Ponte. Oryginał sztuki był tak obrazoburczy, że znalazła się ona na indeksie dramatów zakazanych. Powód był na owe czasy (druga polowa XVIII w.) bardzo poważny. Służący hrabiego Almavivy Figaro okazuje się znacznie mądrzejszy od swego pana i wręcz ośmiesza go. To wystarczyło, aby możnowładcy ówczesnej Europy m.in. Ludwik XVI, król Francji i cesarz Józef II, zakazali grania u siebie tej sztuki. Czuli, że kwestionuje ona ustalony porządek społeczny i polityczny. W libretcie Lorenza da Ponte wątki polityczne zostały pominięte. Pozostała żywa akcja pełna zabawnych sytuacji, przebieranek i dość skomplikowana. Wielkość tej opery opiera się jednak przede wszystkim na muzyce. „Wesele Figara” należy do tych oper Mozarta, z której czerpie pełnymi garściami kultura masowa. Kilka arii z tego utworu weszło na stałe do repertuaru operowych przebojów. A poza tym wszystko kończy się dobrze. Figaro i Zuzanna oraz hrabia Almaviva i hrabina Rozyna zgodnie śpiewają w finale. Miłość zwycięża, opera kończy się pojednaniem, przebaczeniem i ogólną radością.
Publiczność, która szczelnie wypełniła Dom Kultury „Mors” Miejskiego Ośrodka Kultury doceniła starania wykonawców i twórców przedstawienia oklaskując wszystkich długo i „na stojąco”. Należy zatem wymienić ich nazwiska. Figaro – Paweł Trojak, Zuzanna – Karolina Pawula, hrabia Almaviva – Leopold Stawarz, hrabina Rozyna – Alicja Płonka, Cherubin – Katarzyna Plewniak, Marcelina – Sylwia Wojnar, Bartolo – Maciej Gorczyczyński, Basilio – Maciej Kucera, Don Curzio – Tomasz Furman, Antonio – Józef Wilczyński, Barbarina – Barbara Kucera i Juan Suero de la Leche – Jan Maślanka. Na scenie pojawiły się chóry parafii Matki Bożej Anielskiej i Miłosierdzia Bożego wzmocnione Mielecką Grupą Wokalną. Grała orkiestra Państwowej Szkoły Muzycznej w Dębicy oraz jej goście.
Twórcy dębickiego „Wesela Figara” to: Paweł Adamek, który sprawował kierownictwo muzycznej oraz dyrygował orkiestrą, Jakub Bulzak, reżyserował przedstawienie i był autorem projektu scenografii, Wacław Jałowiec i współpracująca z nim Agnieszka Osak wykonali scenografię, Elżbieta Bodziany pilnowała choreografii, Zdzisław Worek – świateł, Irena Lewicka – kostiumy, Izabela Piekarczyk – charakteryzacja, Jan Miler – kierownik sceny, Sergiusz Smolnicki i Bogdan Helt tworzyli zespół techniczno-akustyczny, Franciszek Wojciech Uryasz i Jan Kubik wykonali prace stolarskie, Lidia Bielatowicz, Karolina Kwiatkowska, Anna Magdoń i Agnieszka Solecka były inspicjentkami.
I choć „Wesele Figara” będzie jeszcze kilka razy prezentowane w Dębicy i w innych miastach, to już dziś można zapowiedzieć, że w planach „Dębickiego Teatru Operowego” na kolejną rocznicę Święta Konstytucji 3 Maja znalazł się słynny musical musical „Skrzypek na dachu”. Opowieść o biednym żydowskim mleczarzu Tewje z Anatewki rozsławiona przez świetny, nagrodzony trzema Oskarami, film Normana Jewisona będzie na pewno sporym wyzwaniem artystycznym dla dębickich amatorów. Znając jednak ich ambicje można być spokojnym o rezultat tego przedsięwzięcia.

fot. Andrzej Janiec

galeria zdjęć

Galeria zdjęć